Wruzbiarstwo.
    Ks. dr Andrzej Sereda: Wróżbiarstwo andrzejkowe jako zagrożenie dla rozwoju dziecka
by wobroniewiary

Ks. dr Andrzej Sereda
W ostatnich dniach listopada, głównie w szkołach podstawowych i gimnazjach, bardzo często organizuje się bale andrzejkowe. Dyskoteka dla dzieci w szkole i różne zabawy spełniają swoją pozytywną funkcję. Problem pojawia się wtedy, gdy w andrzejkowy wieczór w szkole, pod opieką nauczyciela przeprowadza się wróżby. Oczywiście mówi się, że to tylko zabawa, i że jest to stara ludowa tradycja. Jednak chrześcijanin powinien ocenić to krytycznie. Praktyki wróżbiarskie wykonywane w wieczór andrzejkowy należy traktować jako niekorzystny czynnik dla rozwoju duchowego i osobowościowego dziecka.
Ankieta na temat wróżb andrzejkowych w szkole

W 2010 roku przeprowadziłem ankietę w tym temacie. W badaniu wzięło udział 80 uczniów w wieku 13-17 lat, prawie wszyscy to uczniowie gimnazjów. Ankieta dotyczyła występowania czynności wróżbiarskich podczas wieczorów andrzejkowych organizowanych w szkołach. Uczniowie odnosili się do swoich doświadczeń w tym względzie za okres kilku lat wstecz. Ankietowani pochodzili z różnych szkół z Polski środkowej, wschodniej i południowo-wschodniej.
Na podstawie uzyskanych wyników można stwierdzić, że wróżby andrzejkowe w szkołach poniżej poziomu szkół średnich są stosowane bardzo często. Łącznie aż 92,5% ankietowanych brało w tym udział. W dużo większym stopniu problem dotyczy szkół podstawowych (86%). W okresie gimnazjalnym spotkało się z tym 39% uczniów.
Najczęstszymi technikami okazały się: przebijanie szpilką papierowego serca z imieniem osoby, której względy chce się uzyskać (72% wskazań); ustawianie w szeregu lewych butów (55%) i wróżenie z bryłki woskowej (51% wskazań). Dla 67% ankietowanych wróżby andrzejkowe są zabawą. Dla 14% są to praktyki dziwne. Również dla 14% są to praktyki grzeszne, te osoby mają więc problem moralny. W sumie 28% ankietowanych negatywnie oceniło występowanie wróżbiarstwa w szkołach. Grupa 11% ankietowanych nie chce tych praktyk w szkole, a dla 71% jest to obojętne czy one będą czy też nie. Odnośnie postępowanie nauczyciela, który zachęca do czynności wróżbiarskich w szkole  - 21% ankietowanych ocenia je negatywnie, 52% uczniów ma trudności z oceną, a 26% uczniów ocenia je pozytywnie.
Czy wróżbiarstwo andrzejkowe to tylko zabawa?
Na pewno nie. Jeśli w tzw. tradycji ludowej funkcjonują jakieś niekorzystne elementy, to trzeba to korygować. Przelewanie ciekłego wosku na wodę stosuje się w magii i w klasycznym wróżbiarstwie. Wróżbitka leje wosk na wodę, analizuje kształt bryłki woskowej i przepowiada danej osobie przyszłość. Takie same czynności wykonuje się w szkole, pod opieką nauczyciela. Dzieci otrzymują więc instrukcję jak się wróży. Natomiast przebijanie papierowego serca naśladuje wbijanie szpilek w lalkę voodoo – symboliczną postać jakieś osoby. To okultystyczny zabieg stosowany przez czarowników afrykańskich, w celu zaszkodzenia jakiejś osobie.
Wróżbiarstwo w szkole jest zatem szerzeniem zachowań irracjonalnych, nie dających się pogodzić z misją nauczyciela i niewątpliwie obniżających jego autorytet. Część uczniów w sumieniu sprzeciwia się temu, bo uznaje wróżbiarstwo za grzech, i dla nich nie jest ono zabawą. Nauczyciel powinien proponować rzeczy pożyteczne, kształcące, wychowywać ku wartościom. Na pewno nie powinien publicznie przeprowadzać praktyk, które dla części uczniów są rozumiane jako grzech, i jednocześnie wywierać na nich presję, aby brali w tym udział. To już jest ingerencja w sumienie dziecka. Tego nie można robić.
Jak naprawić ten stan?

Najlepiej zapobiegać. Księża i katecheci, którzy studiowali teologię powinni wcześniej życzliwie podać nauczycielom rzeczowe argumenty. Nauczyciel nie musi znać się na zagrożeniach wiary. Dlatego trzeba to wyjaśnić, i zrezygnować z tego, co jest szkodliwe dla duchowego rozwoju. Oprócz dyskoteki, można zaproponować wiele pożytecznych i radosnych gier i zabaw.
Jeśli jednak rzeczowa argumentacja kogoś nie przekona, to rodzice mogą tu protestować, i będą mieli rację. W Konstytucji RP czytamy: „Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami” (art. 53). Wbrew woli rodziców nie można angażować dzieci do praktyk sprzecznych z ich chrześcijańskim systemem wartości. Rodzic może napisać krótkie oświadczenie skierowane do nauczyciela, aby nie angażować jego dziecka w praktyki wróżbiarskie (pobierz wzór). - kliknj i pobierz Oświadczenie
Na jakiej podstawie możemy mówić, że wróżby są czynem moralnie złym?        
Wróżbiarstwo kwestionuje Opatrzność Bożą. Jest to forma odwrócenia się od Boga, dlatego Pismo św. zakazuje praktyk wróżbiarskich (Pwt 18; Kpł 19). W Katechizmie czytamy: „Należy odrzucić wszystkie formy wróżbiarstwa: Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb (…) Praktyki te są sprzeczne ze czcią i szacunkiem – połączonym z miłującą bojaźnią – które należą się jedynie Bogu” (KKK nr 2116).
Katolik powierza swoją przyszłość Bogu w codziennej modlitwie. Prosi o błogosławieństwo, zdrowie, pokój serca, siłę do pokonywania problemów. Katolik z pomocą Bożej łaski aktywnie tworzy swoje życie. Wróżbiarstwo natomiast zakłada sztywny determinizm. To, co człowiek czyni, czy się modli do Boga czy też nie, to nie ma znaczenia, bo i tak będzie tak jak zechce tzw. ślepy los, i tak jak zapowiadano we wróżbie. Wróżbiarstwo podważa więc sens modlitwy i utrzymywania relacji z Bogiem.
Autorytet nauczyciela

Chcę podkreślić, że wiele dzieci otrzymuje od nauczyciela, który jest dla nich autorytetem, informację, że wróżbiarstwo dla zabawy jest dobre. Niestety w taki sposób czyni się dzieciom pewnego rodzaju krzywdę. Jeśli chodzi o tego typu problemy, nauczyciel powinien jasno określać, co jest dobre a co złe, co jest białe, a co czarne, tak aby dziecko zapamiętało. Nie można zmieniać oceny wróżbiarstwa, które podane w formie zabawy rzekomo przestaje być złe. W taki sposób toruje się dzieciom ścieżkę ku złej duchowej rzeczywistości.
Trzeba wiedzieć o jednej zasadniczej sprawie: dzieci poznają świat również poprzez zabawę! One nie mają ani dystansu ani wystarczającej wiedzy, aby tego typu praktyki ocenić krytycznie. Dla większości z nich to tylko niewinna zabawa. Ale jeśli tak mówi osoba dorosła, to jest to postawa nieodpowiedzialna. Dzieci, które tego nie rozumieją, pochłoną w takim wieczorze wróżbiarskim swoistego wirusa, który za jakiś czas może się uaktywnić w formie eksperymentowania praktykami wróżbiarskimi czy magicznymi. O nie jest dość łatwo, ponieważ oferta dla dzieci i młodzieży w tym zakresie jest duża (bajki, filmy, książki - np. o Harrym Potterze, czasopisma). Niestety praktyki magiczne i wróżbiarskie są przedstawiane tutaj w pozytywnym świetle.
Dla przykładu podam, że wydawane jest czasopismo dla dziewcząt w wieku 7-12 lat Witch (czyt. wiedźma), gdzie w formie zabawowej promuje się magię, wróżbiarstwo, spirytyzm, zabobony. Przedstawiane tutaj osoby wyglądają ładnie, sympatycznie i budzą zaciekawienie. Podaje się w nim różne techniki wróżbiarskie, opis „działania” talizmanów, czasami są dodatki do gazety np. magiczne karty. Cytuję fragmenty z kilku różnych numerów: „Ekstraprezent - wróżby nie tylko z wahadełkiem: wróżba na prezentach (serce kondrakaru, magiczne karty W.I.T.C.H ); „Jak rozkręcić szaloną imprezę na Halloween?; W szklanej kuli - jak wróżyć z kart; Sekretnik czarodziejki: To, co każda młoda czarodziejka wiedzieć powinna! Zagnij nauczyciela historii: Tym razem “zaczarowujemy” naszych historyków; Czy w Twoim przypadku sprawdziły się jakieś zaklęcia? A może masz pomysł na magiczną formułę, która mogłaby pomóc w konkretnej sytuacji? Ułóż swoje zaklęcie i pochwal się!; „Cześć dziewczyny! Kupiłam sobie książkę pt. Księga czarów. Obok tajemnic Merlina, który jest Opiekunem Księgi, można w niej znaleźć poczet czarodziejów, opis ich działań i wielu cudownych mocy, mapy świata czarodziejów i zaklęcia. Opisane są również czarodziejskie stwory jak Feniks, a także latające dywany i miotły, eliksiry i magiczne przemiany, amulety i talizmany, wróżbiarstwo i astrologia”.
Czy w tych propozycjach jest coś dobrego, coś pożytecznego dla rozwoju psychicznego i duchowego? Absolutnie nic! To są praktyki zabobonne, nieracjonalne i szkodliwe. To wszystko osłabia ducha chrześcijańskiego w człowieku, obniża jego duchową wrażliwość na sprawy religijne, utrudnia prawidłową formację sumienia, a niektóre osoby poprzez te praktyki wikłają w złe duchowe moce.
Szkodliwość okultyzmu: badania psychologiczne
Ciekawe wyniki przedstawiają badania młodzieży (15-20 lat) przeprowadzone przez dr Agnieszkę Kulik (KUL) zawarte w artykule: Problemy emocjonalne młodzieży zajmującej się astrologią. W badaniach wzięło udział 50 osób nie zajmujących się wcale okultyzmem oraz 40 osób uczestniczących w zajęciach z astrologii w Akademii Astrobiologii w Łodzi. Osoby te były bardziej zaangażowane w następujące praktyki okultystyczne: astrologia, numerologia, enneagram, korzystanie z porad wróżki, regularne czytanie horoskopów. Postawiono pytanie: jakie problemy emocjonalne związane agresją, lękiem i depresją, ujawnia młodzież zajmująca się astrologią?
Rezultaty badań są następujące: młodzież zajmująca się powyższymi praktykami, w porównaniu z grupą nie zajmującą się tym, ujawnia wysoki poziom agresji i tendencji agresywnych w formie agresji fizycznej, słownej, pośredniej, negatywizmu, podejrzliwości, urazy i drażliwości. W grupie „okultystycznej” zarejestrowano ujawniającą się tendencję do reagowania lękiem, głównie w formie podwyższonego napięcia psychicznego. Ci ankietowani okazali się mniej odporni na frustracje, mają wyższe poczucie niższości i niezadowolenia z siebie. W tej grupie jest też więcej osób, które mają wyższe poczucie beznadziejności, wyrażający się w bardzo pesymistycznej percepcji rzeczywistości. Są mniej zaangażowani, zniechęceni, mają niższą motywację do działania (ponieważ przewidują porażki); częściej kwestionują możliwość własnego wpływu na swoje życie (Roczniki Psychologiczne, t. 1, 1998, s.143-144).
Wyniki badań są dość jednoznaczne. Zajmowanie się przez młodzież praktykami okultystycznymi czyni szkody nie tylko w sferze duchowej, ale i w psychicznej, w relacjach do ludzi i w podejściu do siebie i codziennego życia. Zajmowanie się okultyzmem hamuje rozwój młodego człowieka w kluczowych wymiarach życia. Nie można więc „pozytywnie” interesować dzieci wróżbiarstwem i magią rzekomo dla zabawy, bo w niedalekiej przyszłości część z nich zacznie praktykować tego typu rzeczy na poważnie. Są to ważne informacje dla wychowawców klas, rodziców, a zwłaszcza dla księży i katechetów. Warto tę wiedzę profesjonalnie przekazać w szkole.
Przykłady z życia
Ewa (14 lat) opowiedziała mi następującą historię. Nauczyciel spóźniał się na lekcję. Jeden z uczniów namówił klasę, aby przywołać ducha. Uczniowie ucichli, zapalili świece i przywoływano ducha. Zapanowała atmosfera lęku. Za oknem zaczęło coś się ruszać i miało duże oczy. Uczniowie myśleli, że to sowa. Było to coś innego. Samo zgasło światło w klasie, ale nikt nie stał w pobliżu włącznika. Wybuchła panika, uczniowie zaczęli uciekać. Inicjator akcji, w nocy miał koszmarne przeżycia. We śnie jakaś postać ściągała z niego kołdrę i atakowała go nożem. Był przerażony, narobił wrzasku i zbudził domowników. Ewę coś w nocy straszyło. Widziała na rolecie postać w formie cienia. Miała poczucie, że w nocy ktoś ściągał z niej kołdrę. Przez ponad miesiąc bała się w nocy i spała przy zapalonej lampce. Niezależnie czy była to sugestia, przypadek, czy duch straszył, skutki były negatywne na płaszczyznach: psychicznej i duchowej.
Kolejny przykład pochodzi z artykułu Doroty Niedźwieckiej pt. Andrzejki: wróżyć czy nie wróżyć? (z: http://www.miastowroclaw.pl). „Jako nastolatka wróżyłam z kart dla zabawy – wspomina Katarzyna, dziś po czterdziestce. - Ustaliłam własną symbolikę, chodziłam po znajomych i stawiałam im karty. Przeraziłam się, gdy – po jakimś czasie – zaczęłam odczytywać z nich historie, o których nie miałam pojęcia, a które okazywały się prawdziwe. Karty zaczęły żyć własnym życiem. - Kiedyś – w zabawowym kontekście – czytając z kart, zaczęłam opowiadać koledze o wydarzeniach związanych z jego rodzicami. Twarz mu nagle stężała. Nie chciał, by o tych sprawach wiedział ktoś spoza rodziny. Podobne, nieprzyjemne sytuacje zdarzały się coraz częściej. „Bawiłam się” nie tylko kartami. Im bardziej wnikałam w sferę świadomości, tym mocniej odczuwałam, że nie mam wpływu na to, co się dzieje. Najbliższa przyszłość zaczęła mi się jawić we śnie. Śniło mi się, na przykład, że wchodzę do tramwaju, podchodzi do mnie tak i tak wyglądając kobieta i mówi. Rankiem następnego dnia rzeczywiście wsiadam do tramwaju, podchodzi do mnie kobieta, która wygląda tak samo jak we śnie i mówi to samo. Czułam się jak chora na schizofrenię. Jakby coś siedziało na moim karku i kreowało rzeczywistość wokół mnie, jakbym żyła, zamknięta w łańcuchu zdarzeń. Prawdziwy horror zaczął się od czasu, gdy rozpoczęłam wywoływanie duchów. Mówiły do mnie, a ja zapadałam coraz bardziej w depresję, miałam myśli samobójcze, natręctwa myślowe, wypełniał mnie paniczny lęk. Gdy byłam sama, przedmioty przesuwały się na moich oczach; czułam palce, które ściągały ze mnie w nocy kołdrę i czyjąś obecność. Wtedy zaczęłam się modlić: „Boże, mam tak straszne myśli samobójcze, że to nie może być naturalne. To demon. Jeśli jesteś, ratuj, bo ja tego nie wytrzymam”. Bóg wysłuchał moich modlitw: po kilku miesiącach manifestacje zła się skończyły, a lęk mnie opuścił.”
Jak widać, u tych trzech osób pojawił się silny lęk, poczucie dręczenia przez jakąś duchową siłę. A wszystko zaczęło się od wróżenia dla zabawy, jednak konsekwencje – bliższe i dalsze były dla tych osób fatalne. Czasami takie osoby potrzebują modlitw o uwolnienie, a nawet egzorcyzmów prowadzonych przez księży katolickich.
Zakończenie
     Całość materiału pokazuje, że Boże prawo nas nie ogranicza, ale chroni. Dajmy sobie spokój z wróżbami dla zabawy, ponieważ nie można się dopatrzeć tutaj żadnego pożytku. Wyniknąć z nich mogą jedynie szkody dla rozwoju duchowego, osobowościowego dzieci i młodzieży.


Zegar
 
Przycisk Facebook "Lubię to"
 
Reklama
 
Sposoby Kontaktu
 
Żywy Płomień kontakt:

Tel-kom: 0 601 27 96 32

viviflaminis@gmail.com

gg -5388746
Inne po nawiązaniu kontaktu ze mną.
Licznik Gości Strony.
 
UWAGA KOMUNIKAT!!!!!!
 
Bardzo wszystkich czytelników przepraszam za umieszczone złe, nieprzyzwoite reklamy na mojej stronie, ale korzystam z darmowej strony, portalu TLEN. Administrator tego portalu nie jest katolikiem i umieszcza celowo takie reklamy na moim portalu aby odstraszyć użytkowników.
 
 

=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=