Ewolucjonizm.
 

EWOLUCJONIZM

Skąd wziął się człowiek? Jak powstał kosmos? Czy pochodzimy od małpy? Te i wiele innych pytań dotyczących tajemnicy stworzenia nurtuje współczesnych ludzi. Odpowiedzi na nie zasadniczo wpływają na rozumienie sensu i celu naszego życia. Jaka jest więc prawda o naszym pochodzeniu? Czy chrześcijanin oddający cześć Bogu jako Stwórcy może uznawać ewolucję?


Jeśli człowiek został stworzony przez Boga, wówczas wiara w Niego staje się w pełni uzasadnioną odpowiedzią na Jego Objawienie. Nie ma przecież nic dziwnego w tym, że stworzenie zmierza ku swemu Stwórcy. Jeśli jednak życie osobowe da się wyjaśnić jedynie za pomocą praw biologicznych, będących w swojej istocie wypadkową ślepych i niekierowanych procesów materii, wówczas stwórcą staje się „ślepy los”, fatum lub kaprys przyrody. Przy tego typu założeniach wiara przedstawia się jako zabobon, jako oddawanie czci tak czy inaczej nazwanym prawom materii. Mamy zatem dwa zasadnicze sposoby wyjaśnienia powstania człowieka: kreacjonizm, który głosi, że człowiek został stworzony przez Boga, oraz ewolucjonizm, mówiący, iż powstał on w wyniku ewolucji.

Dwie wielkie koncepcje

Kiedy analizuje się współczesne podręczniki do biologii, nawet te, które obowiązują w szkole podstawowej, wydawać się może, iż jedynie słusznym poglądem, jaki rzuca światło na kwestię powstania świata i człowieka, jest ewolucjonizm – i to w wydaniu darwinowskim. Autorzy elementarzy do przyrody zdają się jednak zapominać, że genezę ludzkości, obok ewolucjonizmu, z powodzeniem tłumaczy także inna, starsza, bogatsza i piękniejsza koncepcja, mówiąca o stworzeniu człowieka przez Boga. Śledząc rozwój kultury basenu Morza Śródziemnego, można zauważyć, że pierwszą odpowiedzią na pytanie o pochodzenie człowieka były mity przedstawiające potężne istoty powołujące człowieka do istnienia. A zatem to kreacjonizm był najbardziej pierwotną koncepcją. Z początku naiwna, z wolna jednak poddawana oczyszczeniu przez filozofię, koncepcja ta urosła dzięki chrześcijaństwu do rangi najbardziej adekwatnej i kompleksowej odpowiedzi na pytanie o pochodzenie bytu ludzkiego. Po „Wydarzeniu Chrystusa” przez wiele wieków była jedyną prawowierną tezą na temat pochodzenia człowieka.Sytuacja zaczęła jednak zmieniać się wraz z postępem naukowym. Jeszcze w XVIII wieku Karol Linneusz twierdził, że wszystkie gatunki są stałe i istnieją w takiej postaci, w jakiej zostały stworzone przez Boga. Z czasem nastąpiła modyfikacja tego poglądu w kierunku przyznania  większej roli prawom przyrody w procesie powstawania gatunków. Lecz zawsze odwoływano się do Istoty Najwyższej jako do projektanta owych praw. Zasadniczy zwrot w tej materii nastąpił wraz z pracami Karola Darwina i jego teorią, opublikowaną w 1859 roku w dziele: „O powstaniu gatunków drogą doboru naturalnego, czyli o utrzymywaniu się doskonalszych ras w walce o byt”. Od tego momentu  teoria ewolucji w wydaniu darwinowskim zdobywała coraz większą rzeszę zwolenników, a w czasach nam współczesnych stała się najbardziej popularną teorią genezy organizmów żywych, w tym człowieka. W obliczu postępującego dziś sekularyzmu i ateizmu teoria kreacjonizmu jest spychana na margines jako przestarzały mit, który należy jak najszybciej usunąć ze świadomości człowieka współczesnego. Teza o stworzeniu ludzkości przez Boga jest w najlepszym razie przeznaczona dla sfery wiary indywidualnej. Przy tym liczni zwolennicy ewolucji publicznie wyśmiewają wiarę w Stwórcę jako siedlisko zabobonu i stanowisko antynaukowe, zarezerwowane dla ludzi głupich, którzy nie potrafią zrozumieć podstawowych praw przyrody. W opinii ewolucjonistów nie ma żadnych punktów stycznych pomiędzy nauką a wiarą. Tymczasem prawda o początkach człowieka wymaga namysłu zarówno nad teologicznym przesłaniem Biblii, jak i nad współczesnymi odkryciami nauk szczegółowych. W związku z tym zamiast przeciwstawiać Objawienie danym empirycznym, należy spojrzeć na te dwie płaszczyzny w perspektywie wzajemnej komplementarności. Pogląd taki prezentują zarówno papieże (m.in. Pius XII, Jan Paweł II, Benedykt XVI), teologowie (kard. Ch. Schönborn, ks. Cz.S. Bartnik), jak i otwarci na prawdę o człowieku biolodzy i fizycy współcześni (m.in. C. Thaxton, M. Behe, S. Barr, ks. M. Heller, Th.E. Woodward). 

 

CAŁOŚĆ ARTYKUŁU DOSTĘPNA W DRUKOWANEJ WERSJI MIESIĘCZNIKA EGZORCYSTA

Zegar
 
Przycisk Facebook "Lubię to"
 
Reklama
 
Sposoby Kontaktu
 
Żywy Płomień kontakt:

Tel-kom: 0 601 27 96 32

viviflaminis@gmail.com

gg -5388746
Inne po nawiązaniu kontaktu ze mną.
Licznik Gości Strony.
 
UWAGA KOMUNIKAT!!!!!!
 
Bardzo wszystkich czytelników przepraszam za umieszczone złe, nieprzyzwoite reklamy na mojej stronie, ale korzystam z darmowej strony, portalu TLEN. Administrator tego portalu nie jest katolikiem i umieszcza celowo takie reklamy na moim portalu aby odstraszyć użytkowników.
 
 

=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=