Przesądy
Skąd się biorą przesądy, zabobony, wróżby, gusła?
Z  BRAKU PRAWDZIWEJ I GŁEBOKIEJ  WIARY W JEDYNEGO I WSZECHMOGĄCEGO PANA BOGA!
Piątek trzynastego, czarny kot, rozsypana sól... – Boże! Nieszczęście blisko!!! Jakie? To, które zwiastują nam przesądy. One wciąż budzą w nas dreszcz przerażenia.
       Żyjemy w ,,katolickiej” Polsce w XXI wieku, ale wciąż wierzymy w pogańske, bezbożne przesądy sprzed setek lat.
Nawet ci, którzy śmieją się z przesądów, dla bezpieczeństwa wolą odpukać w niemalowane drewno, chociaż nie wiedzą dlaczego. Ale nasi przodkowie stukali w drewnianą, grobową deskę, aby odstraszyć czyhającego na ludzką duszę diabła.
           Wśród najpopularniejszych przesądów wciąż króluje np. przekonanie, że nie wolno witać się przez próg. W dawnych Chinach i Indiach wierzono, że próg oddziela bezpieczne wnętrze domu od złego świata. Zatem odcisk dłoni między osobami znajdującymi się po obu stronach progu niosło ryzyko przyniesienia do domu złych mocy z zewnątrz.
 Skąd się biorą przesądy, zabobony, gusła, wiara we wróżby itd..? – Ludzie muszą w coś wierzyć bo łatwiej żyć w coś wierząc. Gdy brak wiary i zaufania do Pana Boga, brak wiary w Opatrzność Bożą,  w siłę modlitwy, brak wiary w łaskę Bożą,  to się wierzy w co się wierzy!  
             A więc wierzymy w to, że czarny kot lub rozbite lustro przynosi pecha, a wysypana sól to pewna awantura. Do dzisiaj pokutuje mnóstwo przesądów związanych z dziećmi. ,,Katoliccy” rodzice dla świętego spokoju zawiązują w wózku lub na rączce dziecka czerwoną wstążeczkę, która ma chronić malucha przez złymi mocami. Mało jest też śmiałków, którzy przejdą pod drabiną. Kiedyś wierzono, że siedzący na głowie człowieka opiekuńczy duch może zostać wówczas strącony i nieszczęście gotowe.
                                                                              OTO PARĘ POLSKICH PRZESĄDÓW:
• Piątek 13 - ma swoje korzenie we Francji. Król, Filip IV Piękny, w 1307 roku nakazał aresztować wszystkich francuskich templariuszy. W piątek 13. wykonał na nich egzekucję, spalając na stosie 54 członków zakonu. Wśród nich znalazł się również wielki mistrz, który przeklął króla i papieża, a rok później obaj nie żyli
• Czarny kot - już w starożytnych czasach w kotach upatrywano stworzenia demoniczne. Noc kojarzona była z częścią doby, którą władał szatan. Koty widzące w ciemności chętnie polowały nocą, przez co utożsamiane były z iście szatańskimi zwierzętami. Ich wzrok budził grozę i w średniowieczu wiązany był z rzucaniem przez koty uroku powodującego choroby lub nieszczęście
• Czerwona wstążka - aby nie było uroku (czerwony kolor jest kolorem symbolicznym mającym chronić przez wszelkim złem, już w starożytnym Rzymie kolor czerwony był wykorzystywany jako znak ochronny, dlatego przy dziecięcych wózkach i łóżeczkach często zawiesza się czerwoną kokardkę lub medalik, czy krzyżyk na czerwonej wstążeczce, aby odgonić złe moce, które mogły zauroczyć dziecko)
• Czerwona bielizna przed egzaminem przyniesie szczęście i zdanie z dobrym wynikiem.
• Jeśli się wrócisz, to coś złego się zdarzy - zawracanie drogi od zawsze w wielu kulturach uważane było za zły znak, człowiek który zawraca z obranej wcześniej drogi przerywa magiczny krąg życia, jeśli to zrobi, powinien usiąść na chwilę, aby krąg miał szansę z powrotem się domknąć, przysiąść lub zakręcić się wokół własnej osi możemy też na wszelki wypadek, żeby uniknąć pecha
• Witanie się przez próg - w dawnych Chinach, Indiach a także u pradawnych Słowian wierzono, że próg oddziela bezpieczne wnętrze domu od złego świata zewnętrznego. Zatem uścisk dłoni między osobami znajdującymi się po obu stronach, czy stanie gościa w progu niosło ze sobą ryzyko przyniesienia do domu złych mocy z zewnątrz
• Ślub w miesiącu z literką R - literka R symbolizuje rodzinę i ma zapewnić szczęście małżeństwu
• Przejście pod drabiną - wierzono, że przejście pod drabiną powodowało, iż opiekuńczy duch człowieka, który siedzi na jego głowie, może zostać strącony. Ponadto przechodząc przez trójkąt, jaki tworzy się między ziemią a niebem, powoduje zaburzenie harmonii świata
• Wysypana sól to pewna awantura - sól była tak kosztownym i pożądanym produktem w dawnych czasach, że jej utrata wzbudzała ogromne emocje i mogła doprowadzić do wielkiej kłótni
• Zbite lustro - 7 lat nieszczęścia (przesąd ten powstał na początku naszej ery, wtedy wynaleziono lustro szklane, jego cena była horrendalnie wysoka, dlatego zbicie go było prawdziwym nieszczęściem)
• Odpukać w niemalowane drewno - nasi przodkowie stukali w grobową deskę, gdy leżał na niej zmarły, miało to odstraszyć diabła czyhającego na ludzką duszę, z czasem zaczęto pukać w każde niemalowane drewno dla odpędzenia wszelkiego licha
• Kominiarz przynosi szczęście - przesąd ten ma swoje źródło w czasach, gdy od czystości komina zależało ogrzanie domu. Kominiarz stał więc niejako strażnikiem domowego ogniska. Dlaczego na jego widok łapiemy się za guzik? Do XIII wieku guzik pełnił rolę amuletu. Dlatego łapiąc się za guzik i wypowiadając życzenie, możemy śmiało liczyć, że się spełni
•Podkowa przynosi szczęście  zawieszona na drzwiach  najlepiej końcami do góry, bo wtedy szczęście lepiej wchodzi.
•Trzymanie zaciśniętych kciuków za kogoś, za czyjeś powodzenie, przyniesie mu szczęście
• Podarowanie komuś krzyża przyniesie nieszczęście
• Nawet z przekazując znak pokoju w czasie Mszy św., gdy krzyżują się ręce to ,,porządni katolicy w popłochu cofają rękę”
• I wiele, wiele innych pogańskich przesądów i antybożych znaków.


NIESTETY  WIĘKSZOŚC LUDZI NIE WIERZY I NIE UFA  PANU BOGU -  WIĘC WIERZY W TE WSZYSYTKIE BEZBOŻNE PRZESĄDY, BREDNIE, INNE RZECZY I ZNAKI, KTÓRE SĄ PRZECIWKO PIERWSZEM PRZYKAZANIU,, NIE BĘDZIESZ MIAŁ BOGÓW CUDZYCH PRZEDEMNĄ”  - TYM SAMYM POPEŁNIAJA GRZECH CIĘŻKI - ŚMIERTELNY !      Oprac. Jerzy Poleszczuk.

KTO NIE MA WIARY, ULEGA ZABOBONOM, itp…
Z ks. Gabrielem Amorthem, rzymskim egzorcystą, rozmawiają o. Piotr Kwiatek OFMCap i dr Anna Pecoraro
             A.P.: Czy zgadza się Ksiądz ze stwierdzeniem, że obecnie mamy do czynienia ze szczególnie nasilonym działaniem złego ducha?
- Tak, oczywiście, że zgadzam się z tą opinią. Można śmiało powiedzieć, że czasy współczesne są nabrzmiałe obecnością złego ducha. Jesteśmy świadkami powstawania i działania licznych sekt satanistycznych, stają się modne seanse spirytystyczne, jest bardzo wielu ludzi zajmujących się wróżbiarstwem czy wprost okultyzmem. A z drugiej strony należy wiedzieć, że w diecezjach wciąż brakuje lub w ogóle nie ma księży egzorcystów.
             o. P.K.: W Piśmie Świętym diabeł jest definiowany jako "ojciec kłamstwa" (J 8, 44). Jedno z jego wielkich dzieł to przekonanie człowieka, że tak naprawdę to on nie istnieje, że jest tylko wytworem ludzkiej fantazji itd. Jakimi innymi metodami demon lubi się posługiwać w celu niszczenia człowieka?
- Rzeczywiście, diabeł to "wyjątkowy manipulator". Jego sposób działania polega na podsycaniu wątpliwości, które - gdy nie zostaną uczciwie zauważone i rozważone - prowadzą do kryzysu wiary.
           Popatrzmy na kraje o długiej tradycji katolickiej, takie jak: Włochy, Francja czy Hiszpania. Wiara została tam zdefiniowana jako "prywatna sprawa". Podobnie w Polsce (ksiądz zna te sytuacje znacznie lepiej niż ja) po upadku komunizmu moralność wcale nie wzrosła, a wręcz przeciwnie - osłabła. Spójrzmy na procenty dokonywanych aborcji w krajach "katolickich", ilość osób uzależnionych od narkotyków, alkoholu czy seksu. Są to sfery naszego życia, w które wchodzi demon. I możemy widzieć skutki tej obecności: hołdowanie przyjemności, uzależnienia, relatywizm...
            KTO NIE MA WIARY, często ulega przesądom, zabobonom, ufa wróżbom. Kto nie ma wiary, nie wierzy w życie wieczne i sprawy duchowe. Tutaj, we Włoszech, ale sądzę, że w Polsce również, często można usłyszeć: "jestem chrześcijaninem, ale niepraktykującym", co właściwie należałoby rozumieć: "jestem chrześcijaninem, ale żyję jak poganin".
               A.P.: Czy zauważa Ksiądz jeszcze inne przestrzenie i strategie działania zła we współczesnym świecie?
- O tak, na przykład spójrzmy na życie polityczne. Znajdujemy się w bardzo poważnej i niebezpiecznej sytuacji. Dziś broń atomowa jest w posiadaniu wielu ludzi, podczas gdy świat i organizacje międzynarodowe nie mają nad tym żadnej kontroli. Tak więc owe kraje są w stanie zniszczyć ludzkość. Po zamachu z 11 września 2001 r. w Nowym Jorku wszyscy zrozumieliśmy, że także grupy terrorystyczne są wyposażone w tego rodzaju broń. Dziś znajdujemy się w sytuacji bardzo ekstremalnej, jeśli chodzi o bezpieczeństwo. Może właśnie dlatego Matka Boża kontynuuje swoje objawienia na całym świecie, aby przypomnieć o prawdziwym bezpiecznym domu, który na nas czeka.
            o. P.K.: Bywa, że osoby pukające do drzwi Księdza, prosząc o kontakt z egzorcystą, mają zwyczajne problemy psychiczne (natręctwa myślowe, zaburzenia lękowe...). Bywa również odwrotnie, że osoba z symptomami działania złego ducha szuka pomocy wyłącznie na drodze medycznej, więc idzie do psychiatry. Jak rozróżnić, co komu jest potrzebne?
- W człowieku istnieją dwa wymiary: duchowy i psychiczny, są to dwie różne sfery. To, czym zajmują się egzorcyści, to: opętania, dręczenia i napady, czyli to, co jest wynikiem bezpośredniego działania złego ducha. Czymś innym zajmuje się psychiatra. Owszem, bywają sytuacje, kiedy potrzebna jest współpraca między egzorcystą i lekarzem. Dzieje się to szczególnie wtedy, gdy ktoś ma problemy zdrowotne (psychiczne) wymagające leczenia medycznego oraz jest pod wpływem działania złego ducha. Warto jednak nadmienić, że egzorcysta pozostaje na swoim terenie, czyli nie diagnozuje osoby chorej psychicznie, mówiąc jej na przykład, że ma schizofrenię. Tak sformułowana opinia jest diagnozą medyczną i tylko lekarz może ją postawić. Podobnie psychiatra nie może powiedzieć swojemu pacjentowi, że jest opętany przez demona, ponieważ przestrzeń duchowa nie jest jego terenem diagnostycznym. On jako lekarz może jedynie wykluczyć zaburzenia typu psychicznego. Tak więc ważne jest, aby egzorcysta i psychiatra, każdy z nich pozostawał na swoim terenie kompetencji i uznawał limity własnych możliwości diagnostycznych.
          A.P.: Na czym powinna polegać współpraca między psychiatrami, psychologami a egzorcystami?
- Z mojego osobistego doświadczenia wynika, że osoby, które są opętane czy mają problemy z działaniem demona, nie widzą żadnej potrzeby, by udać się do lekarza. W takich sytuacjach pracuje tylko egzorcysta. Kiedy spostrzeże, że podczas egzorcyzmów lub modlitwy o uwolnienie nie występują żadne znaki opętania, są to problemy psychiczne i tu powinno rozpocząć się leczenie psychiatryczne. Trzeba podkreślić, iż symptomy opętania są różne od symptomów, które charakteryzują zaburzenia psychiczne. Dlatego egzorcysta może bardzo szybko rozpoznać, czy ten typ zaburzeń pochodzi od złego ducha, czy też ma inne źródła.
           Również lekarze powinni pamiętać, że są zaburzenia, które nie mają charakteru naturalnego (czego często nie rozumieją). Ponieważ wielu lekarzy (psychiatrów) nie wierzy w istnienie złego ducha, nie wierzą w opętania, i kiedy mają do czynienia z osobami opętanymi, diagnozują takie przypadki w sposób medyczny. Dla nich problem jest rozwiązany również wtedy, kiedy niestety niczego w praktyce nie rozwiązują. W wielu szpitalach psychiatrycznych pacjentami są osoby nie chore, ale dotknięte działaniem złego ducha, natomiast przez lekarzy zakwalifikowane jako chore.
o. P.K.: Dziękuję Księdzu za czas, który zechciał nam ofiarować. Prawdziwie doceniam wieloletnie i niestrudzone wysiłki Księdza, zmaganie się z mocami zła. W tym trudzie dostrzegam wielką wiarę i zaufanie Bogu. Dziękuję za to czytelne świadectwo.                                                                więcej na stronie: www.naszdziennik.pl

Ks. Gabriele Amorth urodził się w Modenie (Włochy) w 1925 roku. Jest doktorem prawa, kapłanem Towarzystwa Świętego Pawła, autorem licznych artykułów z dziedziny mariologii. Od wielu lat pracuje jako egzorcysta w diecezji rzymskiej.                                                          
                                                                                                                                                              
W CO JA WIERZĘ ?

Jestem wierzący, katolik - tak mówię o sobie,
Lecz  wielką przykrość Panu Bogu ja robię.
Bo nie ufam Stwórcy i Jemu nie wierzę,
Stąd – u mnie tyle pogaństwa się bierze.
                Przeżegnać, zdjąć czapkę przed krzyżem nie zdarza,
                Łapię się za guzik na widok kominiarza.
                Na szyi nie noszę znaku Bożego,
                Lecz znak zodiaku, miesiąca mojego.
U młodzieży, miśki i słoniki powodzenie mają,
Zamiast modlitwy przed maturą - czerwone majtki zakładają
Podkowa także do ,,szczęścia” mnie zbliża
Nie powieszę przecież nad drzwiami krzyża.
   Modlitwy kierowcy nie praktykuję,
   Lecz czarnych kotów, uważnie wypatruję.
   Nawet na poboczu, gdy pojawi się taki,
   To daję ,,w rurę” nie zważając na znaki.
W pięknie przyrody nie widzę Bożej przyczyny,
Ale poszukuję na ,,szczęście”, czterolistnej koniczyny.
Przez próg się nie przywitam, a broń Panie Boże,
Bo wierzę, że nieszczęścia sobie przysporzę.
   Horoskopy, pasjanse to ,,niewinna” zabawa,
   Wróżenie z kart i fusów to ciekawa sprawa.
   Ściskam kciuki solidnie, kiedy kibicuję,
   I w niemalowane, od złego odpukuję.
Radia Maryja nie uznaję i prasy katolickiej nie czytam,
TV Trwam nie oglądam, w kioskach o Wyborczą, Fakty i Mity, lub o ,,NIE” pytam.
A w wyborach - na liberałów, masonów i bezbożników głosuję,
Bo JA uważam, że PO, PSL, Palikot i SLD w Polsce raj zbuduje.  
                 Rozwody, aborcję i invitro popieram,
                 Życie bez ślubu, też mnie nie uwiera.  
                 W hemopatię, bioterapię też solidnie wierzę,
                 JA uważam, że to nie przeszkadza w katolickiej Wierze.
Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek,
I tak kultywuję pogaństwo i przesądy stare.
Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną.
Takie przykazanie i gadki, nie dla mnie, nie ze mną.
                  SAM WIEM, co jest dobre, sam sobie wybieram,
                  I tak pycha szatańska, co raz bardziej mnie rozpiera.
                  Jestem ,,mądrzejszy,” od Dekalogu, Papieża i księdza,
                  Niestety, większość ,,katolików” – to pozoranci, moralna miernota i nędza.
I jeszcze się dziwią, że w katolickim kraju,
Jest tyle przekrętów i afery nowe wciąż wyłaniają.
Ksiądz P. Natanek, którego Rekolekcji wielu nie uznaje,
Zdemonizowanie społeczeństwa, jako przyczynę podaje.
                  Intronizację Chrystusa Króla, odważnie propaguje,
                  Bo tylko w uznaniu i przestrzeganiu praw Bożych, ratunek upatruje.
                  Ratunek dla Polski i świata całego,
                  Rozalii Celakównej, przez Pana Jezusa zapowiedzianego.
Bo przyjdzie straszna kara, zginą całe narody,
Ogień z wnętrza ziemi i oceanów wody.
Pan Jezus jest Miłosierny, lecz przyjdzie jako Sprawiedliwy,
By ukarać świat cały- za grzechy w sposób straszliwy.
Gdy Mu nie zaufa i nie nawróci się szczerze,
I GDY NIE PODDA SIĘ JEGO PANOWANIU I NA SWOJEGO KRÓLA – GO NIE WYBIERZE !!!

Zegar
 
Przycisk Facebook "Lubię to"
 
Reklama
 
Sposoby Kontaktu
 
Żywy Płomień kontakt:

Tel-kom: 0 601 27 96 32

viviflaminis@gmail.com

gg -5388746
Inne po nawiązaniu kontaktu ze mną.
Licznik Gości Strony.
 
UWAGA KOMUNIKAT!!!!!!
 
Bardzo wszystkich czytelników przepraszam za umieszczone złe, nieprzyzwoite reklamy na mojej stronie, ale korzystam z darmowej strony, portalu TLEN. Administrator tego portalu nie jest katolikiem i umieszcza celowo takie reklamy na moim portalu aby odstraszyć użytkowników.
 
 

=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=